Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przetwory. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 października 2025

Kiszona kapusta w słoikach


 Tak właściwie ta kapusta jest najpierw kiszona w wielkim garze, a potem przekładana do słoików. Robiona od kilku lat, niczym nie ustępuje kapuście, którą wieki temu kisiliśmy w olbrzymiej, drewnianej beczce. W tamtych czasach mój tata po uprzednim dokładnym umyciu nóg, przystępował do deptania jej. Czasy były zupełnie inne - w piwnicy o wiele chłodniej, mniej kulinarnych możliwości. No i tę kapustę jedliśmy do wiosny, z dobrym, zdrowotnym skutkiem. W to wydarzenie była zaangażowana cała rodzina, sami kroiliśmy tę kapustę specjalną, ręczną maszynką pożyczoną od sąsiadów. No i robiło się około 30 kg. 

Nie będę oszukiwała, że bez piwnicy nawet dzisiaj trudno zrobić dobrą, kiszoną kapustę. Gdy jest za ciepło, działają inne bakterie i nie jestem pewna, czy się uda. W każdym razie mój przepis jest z wykorzystaniem zimnego miejsca, myślę że nieogrzewany garaż też się sprawdzi (uwaga na mrozy).










Kiszona, biała kapusta w słoikach

10 kg krojonej kapusty (najlepiej kupić taką gotową)

20 dag soli kamiennej do przetworów (na każdy kilogram płaska łyżka soli)

2 dag kminku (opcjonalnie bo nie każdy lubi)

kilka liści laurowych

gałązka kopru włoskiego


W bardzo dużym garnku wymieszać wszystkie składniki, gałązki kopru włożyć do środka, pomiędzy kapustę. Pozostawić w chłodnym, ale nie bardzo zimnym miejscu, aby kapusta rozpoczęła fermentację. W pierwszym dniu można ją nawet postawić w temperaturze pokojowej, około 22 stopnie. Przykryć pokrywką. Przez następnych 8-10 dni, codziennie drewnianym końcem tłuczka przebijać kapustę i ugniatać, aby ją odgazować. Po 10 dniach przełożyć do około 9-10 jednolitrowych słoików (lub mniejszych, ale wtedy będzie ich więcej), mocno ugnieść, zalać sokiem i zakręcić. Pozostały sok przelać do słoja i pozostawić na potem - część wypłynie w czasie dalszej fermentacji.

Słoiki ustawić w większym pojemniku, np. plastikowym koszu na pranie, bo na pewno część soku wydostanie się na zewnątrz. Codziennie odkręcać każdy słoik. zrobić końcem tłuczka kilka dziur, aby odgazować, ucisnąć i zakręcić. Po 5 dniach zakręcić solidnie i ustawić słoiki w jak najchłodniejszym miejscu, ale bez obaw, że zamarznie. Tak przygotowana kapusta jest doskonała do wiosny, a nawet zdarzyło mi się, że do września kolejnego roku.




środa, 10 sierpnia 2022

Ogórki w occie z papryką/ Ogórki po kaszubsku

 Ogórki pięknie obrodziły i z grządki o wymiarach 5 metrów kwadratowych zebraliśmy już kilkanaście kilogramów! Oczywiście królują kiszone, ale skoro klęska urodzaju, postanowiłam zrobić kilka słoików w occie. Przepis jest sprawdzony i przetestowany pod względem ostrości oraz przypraw. Dla mnie doskonały.



Ogórki w occie z papryką / Ogórki po kaszubsku

około 2 kg małych ogórków
gałązki kopru
czosnek
korzeń chrzanu
cebula
2 papryki
ziele angielskie
liść laurowy 
gorczyca
pieprz w ziarenkach
kminek
marchewka

Do każdego słoika włożyć po 2 ząbki czosnku, kawałek obranego korzenia chrzanu, dwie gałązki kopru, łyżeczkę gorczycy, 3 ziarna ziela angielskiego, 4 ziarenka pieprzu, liść laurowy, 1/2 pokrojonej papryki, 1/2 średniej cebuli pokrojonej na krążki, kawałek obranej marchewki, 1/4 łyżeczki kminku i oczywiście ogórki

Zalewa
1,5 l wody
1,5 szklanki octu
8 łyżek cukru
3 płaskie łyżki soli, najlepiej specjalnej do przetworów

Zagotować zalewę i uzupełnić słoiki z ogórkami, solidnie zakręcić. Pasteryzować w garnku z bawełnianą ścierką na dnie i wodą do 2/3 słoików. Po doprowadzeniu wody do wrzenia, gotować 5 minut i od razu wyciągnąć słoiki , aby ogórki nie były zbyt miękkie.
Ogórki są najlepsze po jakimś czasie od przygotowania, co najmniej po dwóch tygodniach.








czwartek, 4 sierpnia 2022

Ocet jabłkowy





W tym roku moje ulubione ,,papierówki'', albo jak ktoś woli ,,augustki'' (pomimo, że już są w lipcu) bardzo obrodziły i wszystkie podstawowe opcje ich wykorzystania ruszyły. Jedną z nich jest ocet jabłkowy, który wykonuję już od kilku lat. Rzecz wydaje się banalna i prawie bez większych nakładów pracy. Niestety, jeżeli efekt końcowy ma być na poziomie - trzeba się nieco wysilić. Przede wszystkim należy kwas octowy w trakcie tworzenia codziennie wymieszać. Jeżeli tego nie zrobimy - powstanie na wierzchu pleśń i wszystko będzie do wyrzucenia. Jabłka powinny być ekologiczne, podobno ocet można nawet zrobić z obierek (nie próbowałam). 
Na temat walorów zdrowotnych dzisiejszego bohatera napisano wiele w internetach, ale proponuję zachować zdrowy rozsądek. Na pewno warto go pić na czczo - jedna łyżka na szklankę wody. Przydaje się do sosu winegret oraz do bejcowania mięsa. Poza tym jest po prostu tani i ekologiczny.
Na powyższym zdjęciu w butelce znajduje się gotowy ocet oraz ten w trakcie tworzenia. A więc do dzieła!

Ocet jabłkowy
1 kg jabłek (warto zrobić z większej ilości jabłek, pomnożyć składniki)
1 litr przegotowanej i ochłodzonej wody
5 - 6 łyżek cukru (w zależności od tego czy jabłka są kwaśne, czy słodkie)
opcjonalnie: kora cynamonu, 6 goździków (przyprawa, a nie kwiatek:))

Jabłka pokroić na mniejsze cząstki, włożyć do dużego słoja i zalać wodą z cukrem. Przykryć czystym ręcznikiem bawełnianym i zabezpieczyć gumką recepturką. Pozostawić w ciepłym miejscu i codziennie wymieszać przynajmniej jeden raz. Po kilku dniach, w zależności od temperatury otoczenia ocet zacznie pracować i utworzy się piana. Po jakimś czasie piana prawie zniknie i wtedy można ocet przelać przez gazę i wlać do butelek. 
Przez około 3 tygodnie nie należy ich zakręcać, ale również zabezpieczyć gazą i gumką recepturką. Następnie butelki zakręcić i pozostawić w ciemnym i chłodnym miejscu, ale nie w lodówce.


                                                  

                                                        Piana podczas fermentacji kwasu


                    

niedziela, 19 sierpnia 2018

Ogórki w zalewie musztardowej






Na Śląsku już tak jest, że nic się nie zmarnuje. Jeżeli wyrośnie - koniecznie trzeba wykorzystać na przetwory. Z porzeczek zrobić sok, ze śliwek powidła, a jabłka przerobić na mus. W tym roku jest prawdziwa ,,klęska urodzaju''. Również na naszej małej grządce świetnie wyszły ogórki. Niestety pod koniec zbiorów są niezbyt wymiarowe - bardzo krótkie i grube, wiele pojedynczych jest przerośniętych. Najlepszym sposobem na wykorzystanie tego typu warzyw jest dzisiejszy, świetny przepis. 

Ogórki w zalewie musztardowej

ok. 2 kg ogórków
liście laurowe
gorczyca
ziele angielskie
chrzan - korzeń
koper
czosnek
pieprz ziarnisty

Zalewa
1 litr wody
1 szklanka octu 
3/4 szklanki cukru
3 łyżki soli
słoiczek musztardy delikatesowej

Ogórki umyć i obrać ze skórki, pokroić na podłużne kawałki, usunąć nasiona i ułożyć w słoikach. Do każdego słoika włożyć liść laurowy, dwa ziarna ziela angielskiego, kilka ziaren gorczycy i pieprzu, kawałek obranego chrzanu, ząbek czosnku, gałązkę kopru.
Przygotować zalewę - wszystkie składniki zagotować i zalać ogórki, mocno zakręcić. Pasteryzować 10 minut.


środa, 27 września 2017

Grzyby marynowane



Sezon taki, że grzyby ,,same się zbierają''. Trudno wyjść z lasu, bo wciąż coś się znajduje. Grzyby są zdrowe, rzadko robaczywe - doskonałe do marynowania. Najlepiej przeznaczyć na nie małe, całe kapelusze lub przekroić je na połowę. 
Marynowanie grzybów wcale nie jest łatwe. To nie są ogórki, w których jest miejsce na dużo zalewy. Musi ona być zatem mocniejsza, należy dodać więcej składników - octu, soli, cukru. Zależy jeszcze, jakie są nasze oczekiwania - na ostro, słodko, słono. Metodą prób i błędów zrównoważyłam swój przepis do takiego, który nam najbardziej odpowiada. Smak jest raczej średnio ostry.

Grzyby marynowane
1 kg małych grzybów (najlepiej podgrzybków lub borowików)

Grzyby gotować na małym ogniu 20 minut w wodzie z dodatkiem małej łyżeczki soli oraz łyżki octu. Przelać przez sito.

Zalewa
2 szklanki wody
1 szklanka octu
4 łyżki cukru
1 płaska łyżka soli
2 cebule 
2 marchewki
gorczyca
ziele angielskie
pieprz w ziarenkach
liść laurowy

Zagotować wodę z octem, dodać sól i cukier. Cebulę pokroić w piórka i zagotować z marchewką ok. 10 minut. Do słoików przełożyć ugotowane grzyby, cebulę i pokrojoną w plasterki marchewkę. Dodać do każdego słoiczka po kilka ziarenek pieprzu, ziela angielskiego, połowę łyżeczki gorczycy oraz liść laurowy. Grzyby oraz cebula i marchew nie mogą zajmować całego słoika. Należy zostawić ok. 1/5 pustą. Chodzi o to, aby nie było zbyt mało zalewy.

Słoiki ułożyć w garnku wyłożonym kuchenną, bawełnianą ścierką. Gotować na małym ogniu około 30 minut.







czwartek, 29 grudnia 2016

Dżem cytusowo - imbirowy






Właśnie teraz jest najlepsza pora na tego typu przetwory. Dżem jest przepyszny, można go dodawać do tortów, ciast. Doskonale smakuje z białym serem na kanapce. I oczywiście może stać się prezentem.

Dżem cytrusowo - imbirowy (prrzepis na ok. 5 małych słoiczków)

1 kg pomarańcz i grejpfrutów w dowolnej proporcji
1 limonka
kawałek imbiru (ok. 10 cm)
60 dag cukru
2 paczki środka żelującego (np. żelfix) 2:1
2/3 szklanki wody
1 płaska łyżeczka mielonego cynamonu

Owoce cytrusowe dokładnie umyć (najlepiej wyszorować szczoteczką) i sparzyć wrzątkiem. Jedną pomarańczę obrać ze skórki, Skórkę drobno pokroić w paseczki lub kosteczkę. Limonkę pokroić na cienkie plasterki. Pokrojoną skórkę i limonkę przełożyć na patelnię, dolać roztwór wody i 1/3 szklanki cukru. Smażyć ok. 6 minut.
Resztę cytrusów obrać ze skórki. Pomarańcze pokroić na kawałki, w miarę możliwości pozbywając się błonek. Grejpfrut zupełnie obrać z błonek i również pokroić. Imbir obrać ze skórki i pokroić na bardzo drobną kosteczkę. Wszystkie owoce łącznie ze smażoną skórką i cynamonem włożyć do jednego garnka, dodać cukier oraz środek żelujący i doprowadzić do wrzenia. Po około godzinie jeszcze raz zagotować i gotować przez 5 minut na wolnym ogniu. Dżem od razu przełożyć do wyparzonych wrzątkiem słoiczków i mocno zakręcić. Postawić na zakrętce przez 10 minut, potem odwrócić.


sobota, 26 września 2015

Kwas z buraków do barszczu




Z pewnością człowiek zagoniony nie będzie miał ochoty i czasu na przygotowanie ,,swojskiego'' kwasu buraczkowego. Jest kilka świetnych, gotowych produktów tego typu i bardzo dobrze. Sama często z nich korzystam i efekt jest całkiem niezły. Jednak od czasu do czasu przygotowuję zakwas ze świeżych buraków. Wbrew pozorom nie ma z nim wiele pracy, a już najwięcej za nas wykona czas. Właśnie trwa wykopywanie warzyw z mojej grządki i mój kwas buraczany jest tego efektem. Następny przygotuję dopiero za dwa miesiące, ale to już zupełnie inna historia (z Bożym Narodzeniem w tle).


Kwas z buraków do barszczu
1 kg buraków
2 litry wody
2 płaskie łyżeczki soli
3 płaskie łyżeczki cukru
2 łyżeczki suszonego majeranku
3 liście laurowe
1 ząbek czosnku
kilka ziaren ziela angielskiego
kilka ziaren pieprzu czarnego
kawałek razowego chleba

Buraki pokroić na plasterki i ułożyć w dużym słoju. Wodę zagotować z solą, cukrem i ochłodzić. Do buraków dodać majeranek, liście laurowe, pokrojony czosnek, ziele angielskie, pieprz i kawałek chleba. Zalać chłodną wodą z cukrem oraz solą i przykryć szczelnie gazą lub użyć zakrętki. Odstawić na 4-5 dni w ciepłe miejsce. Gdy sok skwaśnieje, zebrać ewentualny kożuch i przelać płyn przez gazę.
Taki kwas można przechowywać kilka tygodni w lodówce w zamkniętych słoikach. Świetnie nadaje się do sporządzania barszczu, ale również do picia.

 

niedziela, 6 września 2015

Papryka pasteryzowana w zalewie octowej



Przygotowanie papryki w occie wydaje się banalne. Jednak warto skorzystać ze sprawdzonego przepisu. Przede wszystkim trzeba paprykę najpierw lekko obgotować przez kilka minut. Zmniejsza swoją objętość i można nią szczelnie napełnić słoiki. Poza tym jest raczej miękka - jeżeli się lubi taką. Jeżeli wolicie twardszą, należy ją krócej pasteryzować ( 15 minut). W smaku moja papryka jest raczej łagodna. Zimą smakuje doskonale.

Papryka pasteryzowana w zalewie octowej
papryka czerwona i żółta (dowolna ilość, ale 2 kg wydaje się wygodną opcją)

 Na każdy słoik gotowej papryki:
- po 1 ząbku czosnku,
- kilka ziaren pieprzu
- kilka ziaren ziela angielskiego,
- kilka ziaren gorczycy
- 1 liść laurowy,

Zalewa 
na 1 litr wody:
- 2 płaskie łyżeczki soli
- 2 lekko kopiaste łyżeczki cukru
- 1/2 szklanki octu (łagodny smak)


Paprykę dokładnie umyć i całą bez obierania łożyć do wrzącej wody, gotować 4 minuty. Odcedzoną z wody paprykę przelać zimną wodą i pozostawić do ochłodzenia. Obrać paprykę z nasion, szypułek i ewentualnie ostrych końców. Najlepiej pokroić na podłużne paski, (mogą być też kawałki). Układać pokrojoną paprykę w słojach, do każdego dodając pieprz, ziele angielskie, gorczycę i liść laurowy. 

Przygotować zalewę:
Do wrzącej wody dodać cukier, sól oraz ocet. Zalać paprykę z przyprawami. Zakręcić mocno i pasteryzować 20 minut w garnku, w którym należy na dnie rozłożyć bawełnianą, kuchenną ściereczkę.

wtorek, 18 sierpnia 2015

Mus jabłkowy




Dzisiejszy przepis jest z rodzaju ''basic'', czyli niezbędnik w kuchni. Z musu korzystam przy przygotowywaniu murzynka, piernika, ciastek z ciasta francuskiego, nadzienia do naleśników i wielu innych dań.
Przepis jest wyjątkowo prosty i stosuję go od wielu lat.


Mus jabłkowy

Na jeden kilogram obranych jabłek  - około 1 szklanka cukru
Jeżeli jabłka są kwaśne, można dodać nieco więcej.

Jabłka pokroić w ćwiartki lub grube plastry (w zależności od wielkości), zasypać cukrem. Po kilku godzinach owoce puszczą sok i należy je wtedy podgrzać mieszając do uzyskania gęstego musu. Trwa to około 25 minut. Można jeszcze uzyskany mus zmiksować blenderem i zagotować powtórnie. Przełożyć do słoików i pasteryzować w temperaturze bliskiej wrzenia około 10 minut.

 

czwartek, 13 sierpnia 2015

Sałatka z fasolki szparagowej i ogórków






 

Nie będę kryła, że z sałatkami na zimę jest trochę pracy, zwłaszcza jeżeli przygotowuje się je z kilku kilogramów warzyw. Nie warto się jednak bawić z małą ilością, a zimą smak jest bezcenny. Moja dzisiejsza sałatka jest  zaskakująco dobra i prosta w przygotowaniu, bo składa się tylko z trzech składników (oprócz zalewy). Przepis dostałam od sąsiadki, jest sprawdzony. Polecam!

Sałatka z fasolki szparagowej i ogórków

Zalewa
1/2 szklanki oleju
1 szklanka octu
1 szklanka przecieru pomidorowego (nie mylić z koncentratem)
3 łyżki soli
1 i 1/2 szklanki cukru
2 płaskie łyżeczki mielonego pieprzu

Warzywa
2 kg ogórków gruntowych
2 kg fasolki szparagowej
1 kg cebuli

Przygotowanie zalewy:
Wszystkie składniki zalewy wymieszać i odstawić na 30 minut. Następnie doprowadzić do wrzenia i gotować przez 10 minut.

Przygotowanie warzyw:
Odciąć końcówki fasolki i pokroić ją na mniejsze kawałki. Ogórki obrać ze skórki i pokroić na plastry. Cebulę pokroić w piórka.

Wszystkie warzywa zalać zalewą i pozostawić na 1 godzinę. Po tym czasie przełożyć do słoików. Pasteryzować przez 15 minut w temperaturze bliskiej 100 stopni.

 

środa, 5 sierpnia 2015

Buraczki na zimę



Od kilku lat w naszym regionie walczymy z plagą ślimaków. Wstrętne, bez skorupki rozpanoszyły się w ogródkach. Nie cierpią ich nawet ptaki (również kury), więc ślimaki objadają prawie wszystko - zwłaszcza sałatę, pietruszkę. Nie gardzą ogórkami, młodą cukinią. W okolicy krążą cenne rady, jak pozbyć się nieproszonych gości - nalać piwa na kilka podstawek, obsypać ogródek solą, popiołem i wiele innych. Wypróbowałam różne sposoby, ale jedyny, który okazał się skuteczny, to niebieski specjalny granulat. 
Ten przepis nie dotyczy jednak na szczęście wykorzystania tych nieszczęsnych stworzeń w kuchni. Dotyczy buraków, których ślimaki kompletnie nie tykają. Zatem w moim ogródku buraki rosną jak trzeba. Część zostawiam na barszcz - do zakwasu. Jednak większość przeznaczam na sałatkę z buraczków. Gdy człowiek przychodzi z pracy po południu ostatnią rzeczą, o której marzy jest gotowanie buraków. Teraz trwa to o wiele krócej i czasu więcej.
Smak buraczków jest raczej łagodny, więc jeżeli ktoś lubi dużo octu - można dodać.


Buraczki na zimę

3kg buraków
2/3 szklanki octu
1/2 szklanki oleju
2 szklanki wody
2 płaskie łyżki soli
2/3 szklanki cukru
pieprz ziarnisty
ziele angielskie
liście laurowe

Buraki ugotować do miękkości, ochłodzić i obrać ze skórki. Zetrzeć na grubych oczkach. Dodać wodę, ocet, cukier i sól. Napełnić masą burakową słoiki, do każdego  dokładając dwa ziela angielskie, kilka ziaren pieprzu oraz jeden liść laurowy. Zakręcić mocno słoiki, ułożyć je w garnku z bawełnianym ręczniczkiem na dnie i napełnić wodą do 2/3 wysokości słoików. Pasteryzować 10 minut w lekko gotującej się wodzie.

czwartek, 16 lipca 2015

Kiszone ogórki



Kiszone ogórki należą do przetworów, których nie można kupić w sklepie. Oczywiście są w ofercie sprzedaży, jednak nie równają się z przygotowanymi samodzielnie. Zawsze staram się zrobić co najmniej 20 słoików na zimę. Są niezbędne do zupy ogórkowej, sałatki ziemniaczanej, surówek i do kaszy z gulaszem.  Kiszenie ogórków wydaje się banalne, jednak nic bardziej mylnego. W swojej ,,karierze'' kulinarnej zaliczyłam kilka wpadek i od kilku lat wszystkie słoiki wytrzymują do następnego lata.
Warto pamiętać, że w czasie upałów, powyżej 30 stopni nie należy kisić ogórków. Zamiast się kisić po prostu gniją!

Kiszone ogórki (przepis na 4 słoje typu weck)

2,5 - 3 kg ogórków
chrzan, czosnek, koper, liście czarnej porzeczki
sól do kiszenia ogórków (ważne) - 4 płaskie łyżki / stosuję proporcję jedna płaska łyżka na pół litra wody
2 litry wody

Umyć słoje, przygotować gumki (najlepiej nowe) i klamry. Umyć dokładnie ogórki, obrać ze skórki chrzan, czosnek i opłukać koper. W garnku zagotować wodę z solą.


 W czasie, gdy woda się zagotowuje, włożyć do słoików po jednym ząbku czosnku, kawałku
 (ok. 2 cm) chrzanu, gałązce kopru i kilku liściach czarnej porzeczki. 


 W słojach ciasno ułożyć pionowo ogórki


 Używam soli kamiennej O'Sole


Ogórki zalać wrzącą wodą, jest to najlepszy i sprawdzony sposób, aby ogórki się nie psuły. Położyć gumkę i zacisnąć wieko klamrą.

P.S. Można oczywiście ogórki także kisić w zwykłych, zakręcanych słoikach.

środa, 15 lipca 2015

Cukinia w zalewie octowej


Na początku maja posadziłam w moim ogrodzie tylko dwie sadzonki cukinii. Teraz okazuje się, że aż tyle. Cukinia rośnie w piorunującym tempie i nie można dopuścić do przerośnięcia warzyw (właściwie owoców). Na przetwory powinna być mała - wtedy środek nie jest gąbczasty, a pestki malutkie. Moja dzisiejsza propozycja jest bardzo prosta. Przepis na zalewę jest podobny do zalewy do ogórków konserwowych, jednak proporcje są mniejsze (cukinia jest obrana ze skórki i elementy zalewy łatwiej wnikają w warzywo). Przepis jest wypróbowany, a zalewa raczej łagodna w smaku.

Cukinia w zalewie octowej (przepis na 5 słoików o pojemności 0,5 litra)

5 cukinii średniej wielkości / ok. 1kg
2 młode cebule
1/2 czerwonej papryki
2 małe marchewki
kilka gałązek kopru
czosnek
kawałek chrzanu
liście laurowe
gorczyca w ziarenkach
ziele angielskie
pieprz ziarnisty

Zalewa:
3/4 szklanki octu
2 litry wody
6 łyżek cukru
3 łyżki soli do przetworów

Cukinię obrać ze skórki, pokroić na plastry ok. 1 cm lub na kawałki (jeżeli cukinia jest większa) i włożyć do dokładnie wymytych słoików. 
Dodać do każdego słoika:
ząbek czosnku, kawałek marchewki, gałązkę kopru, kawałek (1cm) chrzanu, liść laurowy, kilka ziaren gorczycy, pieprzu oraz cebulę pokrojoną w piórka i kawałek papryki.
Przygotować zalewę:
Odmierzyć 2 litry wody i zagotować, dodając cukier i sól. Po zagotowaniu wlać ocet. Zalewą wypełnić ogórki z cukinią, zamknąć słoiki.  Na dnie dużego garnka umieścić bawełnianą ściereczkę, położyć na niej słoiki i napełnić wodą do wysokości 3/4 słoików. Pasteryzować 10 minut przy lekko gotującej się wodzie.










niedziela, 7 września 2014

Powidła śliwkowe

Większość drzew w naszym ogrodzie została posadzona przez mojego męża, przetrwały jeszcze niektóre posadzone przez mojego tatę. Jednak śliwkę węgierkę posadziłam prawie sama, z niewielką pomocą. Pamiętam wczesno - wiosenny dzień, gdy z trójką naszych małych jeszcze dzieci dokonaliśmy tego. Najpierw poszliśmy kupić do pobliskiego ogrodnictwa sadzonkę, a potem umieściliśmy ją w ziemi, zasilając solidnie kompostem. Wtedy, 10 lat temu pomyślałam, że minie strasznie dużo czasu, zanim z tego malutkiego patyczka obrodzą śliwki. W tym roku, gdy zrywam dziesiątki kilogramów słodkich owoców, przypominam sobie moje wątpliwości i gotuję kolejny kompot, albo smażę doskonałe powidła.

Powidła śliwkowe
3-4 kg śliwek węgierek (nie dodaję do nich cukru, bo są wystarczające słodkie)


Owoce dokładnie umyć, usunąć pestki. Umieścić w dużym garnku (używam bardzo dużego rondla z teflonowym dnem) i dodać odrobinę wody. Przykryć pokrywką i podgrzewać do momentu, aż śliwki puszczą sok i zaczną się gotować. Wtedy usunąć pokrywkę i podgrzewać na małym ogniu 1 godzinę. Od czasu do czasu mieszać. Pozostawić do ostygnięcia. Następnego dnia smażyć powidła jeszcze przez około 90 minut i ponownie pozostawić do ostygnięcia. Gotowe nakładać do małych słoików i pasteryzować w leciutko gotującej się wodzie przez 15 minut. Na dno garnka należy położyć bawełniany ręcznik kuchenny. Takie powidła są świetne do naleśników, kanapek (z białym serem), murzynka i zwyczajnie jako deser.




niedziela, 24 sierpnia 2014

Sałatka warzywna na zimę


To wydaje się takie oczywiste. Sklep albo ogród pełen świeżych, pachnących warzyw. Wszystko takie tanie. I można mieć wrażenie, że zawsze tak będzie. Niestety, sezon się skończy, a wtedy w sklepie ogórki w plastiku z posmakiem sztucznych konserwantów, papryka bez smaku i ogólnie nie tak jak powinno być. Właśnie dlatego warto ten naturalny smak zamknąć teraz w słoikach. Poczekać kilka miesięcy i otworzyć do obiadu. Naprawdę warto się trochę wysilić i zrobić taką sałatkę. Przepis mam od wielu lat i jest pozytywnie sprawdzony przez rodzinę i znajomych.

Sałatka warzywna na zimę
2 kg ogórków
2 kg cukinii
1/2 kg marchwi
1/2 kapusty białej
1/2 kg papryki
1/2 kg cebuli
Główka czosnku
3 łyżki soli
2/3 szklanki cukru
2/3 szklanki oleju
2/3 szklanki octu
1 łyżka pieprzu mielonego

Można oczywiście wszystko rozdrobnić zwyczajną tarką, ale ja korzystam z robota kuchennego. Ogórki i cukinię pociąć na plasterki, tym samym nożem rozdrobnić kapustę. Marchew potrzeć na średnio drobnych oczkach. Czosnek przecisnąć przez praskę. Cebulę i paprykę pokroić na małe kawałki. Wszystkie składniki połączyć i zmieszać ze składnikami zalewy (solą, cukrem, octem, olejem, pieprzem) Pozostawić w zalewie 2 godziny. Pasteryzować przez 15 minut.