



Od wielu miesięcy noszę się z zamiarem napisania solidnego przepisu na ten chleb. Wciąż mówiłam sobie, że to jeszcze nie ten moment, że jeszcze nie ma perfekcji. Jednak ostatnio ten chleb mi wyszedł średnio i stwierdziłam, że nigdy nie ma gwarancji, że wszystko pójdzie bez problemów.
Różnego rodzaju chleby piekę od prawie dwudziestu lat, zawsze były to wypieki w foremce lub glinianym garnku. Od roku udaje mi się chleb w postaci bochenka - solidnie zaokrąglonego, kiedyś dla mnie mistrzostwo świata. W warunkach kuchennych jest to możliwe, trzeba spełnić kilka warunków, które staram się wymienić w przepisie. Jest jeszcze 10% intuicji i po prostu uważności. Mąka mące nierówna, nawet z tego samego źródła, temperatura w kuchni również ma ogromne znaczenie. Jednak najważniejsze wydaje mi się dobre przygotowanie zakwasu. Bez tego nie ma szansy na dobrze wyrośnięty chleb. No i oczywiście mąka - zwłaszcza chlebowa pszenna. Kiedyś zastąpiłam ją zwykłą 500- setką i chleb nie był taki wysoki.
Przede wszystkim korzystałam z rewelacyjnej książce ,,Chleb i okruszki'' Elizy Mórawskiej - Kmita. Poniższy przepis jest zmodyfikowaną wersją jednego z jej przepisów. Zmodyfikowałam go tak, aby za każdym razie przy pieczeniu dwóch chlebów wychodził cały kilogram mąki chlebowej pszennej.
Zawsze piekę dwa chleby - robota ta sama, a jeden chleb można zamrozić, albo kogoś obdarować. Podaję przepis na jeden bochenek około 1 kg. Dla dwóch trzeba podwoić ilość składników.
Chleb pszenno - żytni / bochenek
Piekę chleb w piątek po południu, w środę wieczorem rozpoczynam proces wykonania go - zakwas z lodówki dokarmiam mąką żytnią. Jeżeli mam 200ml zakwasu, dodaję tyle samo wody i mniej więcej tyle samo mąki żytniej razowej. Wszystko mieszam w szklanej misce (najlepiej) i pozostawiam na noc przykryte folią spożywczą (uwaga na muszki - bardzo lubią zakwas).
Zakwas przed wyrastaniem w środę wieczorem

Zakwas po wyrośnięciu w czwartek rano
Przepis na zaczyn
aktywny zakwas żytni 50g
mąka żytnia razowa lub pszenna chlebowa 40g
woda w temperaturze pokojowej 40g
Wymieszać i pozostawić w misce przykrytej folią około 10 godzin.
W tym roku jest tak zwana klęska urodzaju, jeżeli chodzi o cukinię. Po prostu oszalały. Wiadomo, że najlepsze są małe. Zawsze jednak trafią się jakieś ukryte wśród liści egzamplarze, które osiągają ogromne rozmiary. Na szczęście mogą poleżeć kilka dni i czekać na swoją kolej. Dzisiaj właśnie taka cukinia trafiła do piekarnika razem z papryką. Polecam właśnie podpiec warzywa, a nie gotować. Leczo jest zdecydowanie lepsze.
1 duża cukinia (lub 3 mniejsze)
2-3 czerwone (lub żółte) papryki
4 pomidory
1 duża cebula
4 ząbki czosnku
1 papryczka chili
sól, pieprz, papryka słodka czerwona/mielona
świeża bazylia
2 łyżki octu winnego
olej lub oliwa do smażenia
Cukinię pokroić na grube plastry, paprykę na połowę, rozłożyć równomiernie na blaszce posmarowanej olejem i umieścić w piekarniku. Piec około 20 minut w temperaturze 180 stopni, najlepiej korzystając z funkcji grillowania. Po tym czasie wyjąć warzywa z piekarnika, poczekać aż nieco ostygną.
W tym czasie na rozgrzanym oleju podsmażyć drobno pokrojoną cebulę, czosnek i papryczkę chili. Dadać pomidory bez skórki i twardych części, dolać nieco wody i chwilę gotować, aby pomidory się rozpadły. Zamiast wody można dodać bulion warzywny.
Paprykę obrać ze skórki, pokroić na kawałki, cukinię również pokroić, ale nie obierać ze skóry. Doprawić solą, pieprzem, dodać ocet winny i odrobinę cukru. Wszystko razem zagotować dwie minuty i już danie gotowe.
Jeden z szybszych przepisów na ciepłą kolację zarówno dla mięsożerców, jak i wegetarian. Wygląda rewelacyjnie na stole, jest pyszna na ciepło, ale również na zimno. Ciekawie i wiosennie wyglądają szparagi, ale z pewnością sprawdzi się zielony groszek, cienkie plasterki buraka, czerwona cebula. Nie można jednak przesadzić z farszem, bo ciasto francuskie nie urośnie.
Tarta wiosenna - wersja mięsna i wegetariańska
gotowe ciasto francuskie
szparagi
parówki
ser z niebieską pleśnią
jajka
szczypiorek/bazylia/oregano/pietruszka (dowolnie)
Piekarnik nagrzać do temperatury 220 stopni. Ciasto francuskie rozłożyć na papierze do pieczenia, lekko naciąć nożem na prostokąty. Na każdym z nich ułożyć szparagi (wcześniej odciąć twarde końcówki), ser, parówki. Na wierzch rozbić jajka. Piec około 15 minut.
Genialny przepis na szybki obiad. Z zegarkiem w ręku przygotowanie i gotowanie trwało 20 minut. Dodatkowy plus - można równocześnie wykonać wersję wegańską i mięsną na dwóch patelniach.
Łazanki z młodą kapustą (wersja wegańska i mięsna) dla czterech osób, z których jedna nie je mięsa
makaron typu łazanki - połowa paczki (około 200g lub nieco więcej)
1/2 młodej kapusty - drobno poszatkować
20 dag pieczarek
2 cebule
2 kiełbaski wegańskie lub kawałek wędzonego tofu (wersja wegańska)
2 kiełbasy typu śląska lub kilka kawałków wędliny (wersja mięsna)
Ugotować makaron typu łazanki według przepisu. Na dwóch patelniach (jeżeli przygotowujemy dwie wersje łazanek) podsmażyć na oleju roślinnym pokrojoną cebulę, pieczarki i kiełbasę/tofu. Na koniec dodać poszatkowaną kapustę razem z makaronem i jeszcze dusić dwie minuty. Gotowe.