środa, 10 sierpnia 2022

Ogórki w occie z papryką/ Ogórki po kaszubsku

 Ogórki pięknie obrodziły i z grządki o wymiarach 5 metrów kwadratowych zebraliśmy już kilkanaście kilogramów! Oczywiście królują kiszone, ale skoro klęska urodzaju, postanowiłam zrobić kilka słoików w occie. Przepis jest sprawdzony i przetestowany pod względem ostrości oraz przypraw. Dla mnie doskonały.



Ogórki w occie z papryką / Ogórki po kaszubsku

około 2 kg małych ogórków
gałązki kopru
czosnek
korzeń chrzanu
cebula
2 papryki
ziele angielskie
liść laurowy 
gorczyca
pieprz w ziarenkach
kminek
marchewka

Do każdego słoika włożyć po 2 ząbki czosnku, kawałek obranego korzenia chrzanu, dwie gałązki kopru, łyżeczkę gorczycy, 3 ziarna ziela angielskiego, 4 ziarenka pieprzu, liść laurowy, 1/2 pokrojonej papryki, 1/2 średniej cebuli pokrojonej na krążki, kawałek obranej marchewki, 1/4 łyżeczki kminku i oczywiście ogórki

Zalewa
1,5 l wody
1,5 szklanki octu
8 łyżek cukru
3 płaskie łyżki soli, najlepiej specjalnej do przetworów

Zagotować zalewę i uzupełnić słoiki z ogórkami, solidnie zakręcić. Pasteryzować w garnku z bawełnianą ścierką na dnie i wodą do 2/3 słoików. Po doprowadzeniu wody do wrzenia, gotować 5 minut i od razu wyciągnąć słoiki , aby ogórki nie były zbyt miękkie.
Ogórki są najlepsze po jakimś czasie od przygotowania, co najmniej po dwóch tygodniach.








czwartek, 4 sierpnia 2022

Ocet jabłkowy





W tym roku moje ulubione ,,papierówki'', albo jak ktoś woli ,,augustki'' (pomimo, że już są w lipcu) bardzo obrodziły i wszystkie podstawowe opcje ich wykorzystania ruszyły. Jedną z nich jest ocet jabłkowy, który wykonuję już od kilku lat. Rzecz wydaje się banalna i prawie bez większych nakładów pracy. Niestety, jeżeli efekt końcowy ma być na poziomie - trzeba się nieco wysilić. Przede wszystkim należy kwas octowy w trakcie tworzenia codziennie wymieszać. Jeżeli tego nie zrobimy - powstanie na wierzchu pleśń i wszystko będzie do wyrzucenia. Jabłka powinny być ekologiczne, podobno ocet można nawet zrobić z obierek (nie próbowałam). 
Na temat walorów zdrowotnych dzisiejszego bohatera napisano wiele w internetach, ale proponuję zachować zdrowy rozsądek. Na pewno warto go pić na czczo - jedna łyżka na szklankę wody. Przydaje się do sosu winegret oraz do bejcowania mięsa. Poza tym jest po prostu tani i ekologiczny.
Na powyższym zdjęciu w butelce znajduje się gotowy ocet oraz ten w trakcie tworzenia. A więc do dzieła!

Ocet jabłkowy
1 kg jabłek (warto zrobić z większej ilości jabłek, pomnożyć składniki)
1 litr przegotowanej i ochłodzonej wody
5 - 6 łyżek cukru (w zależności od tego czy jabłka są kwaśne, czy słodkie)
opcjonalnie: kora cynamonu, 6 goździków (przyprawa, a nie kwiatek:))

Jabłka pokroić na mniejsze cząstki, włożyć do dużego słoja i zalać wodą z cukrem. Przykryć czystym ręcznikiem bawełnianym i zabezpieczyć gumką recepturką. Pozostawić w ciepłym miejscu i codziennie wymieszać przynajmniej jeden raz. Po kilku dniach, w zależności od temperatury otoczenia ocet zacznie pracować i utworzy się piana. Po jakimś czasie piana prawie zniknie i wtedy można ocet przelać przez gazę i wlać do butelek. 
Przez około 3 tygodnie nie należy ich zakręcać, ale również zabezpieczyć gazą i gumką recepturką. Następnie butelki zakręcić i pozostawić w ciemnym i chłodnym miejscu, ale nie w lodówce.


                                                  

                                                        Piana podczas fermentacji kwasu


                    

wtorek, 5 lipca 2022

Sernik z jagodami na kruchym spodzie




W poszukiwaniu czegoś z jagodami, innego niż ciasto drożdżowe (które mogłabym piec na okrągło), trafiłam kolejny raz na stronę Moje Wypieki. Przepis nieco zmodyfikowałam - na większą blachę. Wprawdzie trzeba zapiekać spód osobno, potem sernik i jeszcze raz posypkę w kształcie ruloników, jednak ciasto nie jest specjalnie pracochłonne. Sezon jagodowy właśnie się zaczął, więc warto ten przepis wykorzystać. Zamiast jagód z pewnością dobrze tu zagrają maliny.

Sernik z jagodami na kruchym spodzie (na blachę 33x25cm)

Ciasto kruche

2,5 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanka cukru 

1 kostka masła

2 łyżki gęstej kwaśnej śmietany

3 żółtka

1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki dokładnie połączyć, ale nie wyrabiać zbyt długo. Od razu wykorzystać 2/3 do wyłożenia na blaszce, przykrytej papierem do pieczenia. Resztę masy, czyli 1/3 zostawić na potem. Wstawić blaszkę do lodówki na co najmniej 30 minut. Po tym czasie wstawić do nagrzanego do 170 stopni pieca i podpiec na złoty kolor, około 15 minut.


Masa serowa z jagodami

1,2 kg twarogu - używam z wiaderka

6 jajek

1 szklanka cukru

cukier waniliowy

200 ml śmietany kremówki

1 budyń waniliowy

około 1/2 kg jagód 

Jajka ubić mikserem z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać resztę składników oprócz jagód i dokładnie wymieszać. Masę wylać na podpieczony spód, posypać 2/3 jagód i wstawić do piekarnika 160 stopni na 20 minut. Wyciągnąć ostrożnie ciasto, posypać równomiernie resztą jagód i udekorować w formie kratki rulonikami z kruchego ciasta. Ponownie wstawić do piekarnika 170 stopni i piec około 30 minut - kruche ciasto powinno się zarumienić.

Ciasto jest doskonałe.







 

niedziela, 10 października 2021

Ciasto stracciatella z budyniem czekoladowym i malinami.

 



Ostatnie maliny jeszcze dojrzewają, a więc warto je wykorzystać do przepysznego deseru.
Inspiracją ciasta był przepis na opakowaniu z budyniu.....
 Od razu pomyślałam, że będzie efekt ''wow'' i nie zawiodłam się. Przez kolejne dwie soboty znikało w mig. Najlepiej smakuje następnego dnia po zrobieniu.

Ciasto stracciatella z budyniem czekoladowym (na blaszkę o wymiarach 38 x 25)

biszkopt czekoladowy
4 jajka
1 opakowanie budyniu czekoladowego bez cukru
1/3 szklanki mąki pszennej
4 łyżki cukru
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1 filiżanka kawy espresso

Oddzielić żółtka od białek, białka ubić, dodając cukier. Nieco piany przełożyć do żółtek i przez chwilę miksować. Połączyć masę zółtkową z pianą z białek, dodać budyń i  proszek do pieczenia. Wymieszać delikatnie łyżką. Rozsmarować na formie wyłożonej papierem do pieczenia i włożyć do piekarnika, nagrzanego do 170 stopni. Piec 25 minut.
Gotowe, zimne ciasto nasączyć 1 filiżanką kawy espresso (+ opcjonalnie nieco wódki lub likieru malinowego)

Krem
600 ml mleka
2 budynie czekoladowe
100 g masła
1 czekolada gorzka
1/2 szklanki cukru

W części lekko podgrzanego mleka wymieszać budynie. Resztę mleka zagotować z masłem, cukrem i czekoladą. Do gotującego się płynu wlać budynie rozmieszane w mleku i lekko podgotować. Masę rozsmarować na zimnym biszkopcie i przykryć folią spożywczą (wtedy nie zrobi się kożuch na wierzchu) 
Wstawić do lodówki.

Krem śmietankowy/ wierzch ciasta
1 serek mascarpone
25 ml śmietanki 30%
3 łyżki cukru
1 ,,Śnieżka'' i zagęstniki do śmietany (może być zamiast tego żelatyna - warstwa jest bardziej stabilna)
1 cukier waniliowy
0,5 kg malin
1/2 tabliczki czekolady

Zimną śmietankę ubić z cukrem i cukrem waniliowym, wymieszać ubijając z serkiem mascarpone. Na koniec dodać ,,Śnieżkę'' i 2 zagęstniki do śmietany. Rozsmarować na masie budyniowej (wcześniej usunąć folię spożywczą). Na wierzchu poukładać maliny i posypać startą czekoladą.







Z biszkoptu warto usunąć papier do pieczenia, a zamiast niego na dno formy położyć folię np. do pieczenia. Wtedy ciasto nie będzie wchłaniać aromatu foremki, a śmietana nie przyklei się do jej brzegów.