niedziela, 18 stycznia 2015

Torcik owocowy



Jaka szkoda, że nie ma prawdziwej zimy. Może nie od razu metr śniegu, ale niech jest biało. Wtedy jest inaczej, trochę bajkowo, nierealnie. Od dwóch lat styczeń przypomina wczesną wiosnę. 
Gdy byłam dzieckiem, całe popołudnia spędzaliśmy na pobliskiej górce, zjeżdżając na czym się dało. Sanki, narty, narto-sanki, plastikowe ,,reklamówki''. Górka była niewielka, a tam zdarzało się kilkadziesiąt osób. Nie słyszałam o żadnym wypadku, oprócz rozbitego nosa. Dzieci przychodziły same, nawet 7- latki. Było mnóstwo nastolatków. Teraz, gdy zdarzy się nieco śniegu, każdy jest z opiekunem, którzy pilnują. Takie czasy. Pamiętam, że chociaż bardzo lubiłam zimę, tęskniłam za latem (a latem za zimą). Za zabawą w chowanego, rowerem, szałasami budowanymi przy płocie, truskawkami i czereśniami prosto z drzewa. 
Dzisiejszy torcik powstał właśnie z tęsknoty za latem (oprócz tego, ze na urodziny mojej najmłodszej córki). Pod galaretką mogą być jakiekolwiek owoce miękkie, jednak do kremu najlepsze są jagodowe. Oryginalny przepis pochodzi ze strony ,,Moje Wypieki'', ale jest nieco zmodyfikowany. Szczególnie polecam krem - lekki, niezbyt słodki i łatwo go formować.

Torcik owocowy (na tortownicę ok. 20 cm)

ciasto czekoladowe
4 jajka
3/4 szklanki mleka (szklanka o pojemności 250 ml)
1/2 szklanki oleju  słonecznikowego lub rzepakowego
1,5 szklanki cukru (dałam połowę zwykłego i połowę trzcinowego ciemnego)
1 cukier waniliowy
1 pełna szklanka mąki
1/2 szklanki kakao
1 płaska łyżeczki sody
 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia


Wszystkie składniki ,,mokre'' rozdrobnić mikserem z cukrem i cukrem waniliowym. Resztę składników przesiać przez sito do utartej masy. Wymieszać przy pomocy rózgi kuchennej. Piekarnik nagrzać do 170 stopni. Tortownicę posmarować masłem, przelać do niej masę tortową i piec 1 godzinę. Po dokładnym ochłodzeniu (najlepiej następnego dnia) odkroić nożem wierzch, a powstały kawałek ciasta pokruszyć i wykorzystać na przyozdobienie boków tortu.Resztę przekroić na 3 części. Blatów nie trzeba nasączać, bo są wystarczająco wilgotne.

krem owocowy 
1/2  kg owoców jagodowych świeżych lub mrożonych (lub dwa dżemy)
3 łyżeczki żelatyny rozpuszczonej w 1/4 szklanki przegotowanej wody
3/4 szklanki cukru (jeżeli używamy dżemu, należy dodać mniej)
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej rozpuszczone w 1 łyżce wody
2 serki mascarpone (razem 0,5 kg)
Owoce pod galaretkę, galaretka

Owoce razem z cukrem podgrzać na małym ogniu i przez chwilę zagotować. Przetrzeć przez sito. Do powstałej masy dodać mąkę ziemniaczaną rozmieszaną z wodą (zrobić domowy kisiel) oraz na koniec rozpuszczoną żelatynę. Miksturę trzeba bardzo solidnie schłodzić - najlepiej kilka godzin w lodówce.
Zimne serki mascarpone rozmieszać mikserem i dodawać schłodzoną masę owocową. Nie tak wolno, jak w kremie maślano - jajecznym, ale w czterech ratach.

Posmarować kremem dwa blaty, pozostawić połowę na boki i wierzch. Ważne, aby przyozdobić brzeg tortu - granicę dla galaretki. Ułożyć owoce i wstawić do lodówki. Galaretkę przygotować według przepisu, a gdy lekko stężeje wylać na wierzch tortu. Torcik przechowywać w lodówce.



1 komentarz:

  1. Wygląda bardzo smakowicie i owocowo :) Nigdy nie jadłam podobnego :P

    OdpowiedzUsuń